reklama

094. Edison, reż. David J. Burke

094. Edison, reż. David J. Burke

Reżyseria: David J. BurkeScenariusz: David J. BurkeZdjęcia: Francis KennyMuzyka: Tobias Enhus, Thorsten Laewe, Machine Head, H. Scott SalinasKraj: USAGatunek: Thriller, KryminałPremiera światowa: 29 lipca 2005 Premiera polska na DVD: 20 listopada 2006 Obsada: Morgan Freeman, Kevin Spacey, Justin Timberlake, Piper Perabo, LL Cool J, Roselyn Sanchez, Josh Heard, Dylan McDermott, Cary Elwes

    Miasto Edison. Inne niż wszystkie. Skorumpowana do głębi jednostkafungalor

F.R.A.T. Pewnej nocy dwóch funkcjonariuszy, Lazerov i Deed przybywają doforskolin

miejsca i zabierają narkotyki handlarzom. Lazerov zabija jednego zdrivelan za moške

nich. Podczas rozprawy handlarza, którzy przetrwał zeznaje Deed. Całąmanuskin active hind

sytuację obserwuje młody dziennikach, Joshua Pollack, który chce napisaćwtedy

artykuł o policji, czując, że coś nie gra. Jego szef, Ashford jest temudrivelan mõju

przeciwny, twierdząc, że Pollack miał napisać jedno zdanie o wyrokuerozon max bewertungen

sądu. Zostaje wyrzucony z gazety. Pollack jednak się nie poddaje.

Próbuje dowiedzieć się jak najwięcej. Jednak pewnej nocy wydarzy się

tragedia, gdy Pollack wraz ze swoją dziewczyną Willow, wracają z baru.

Zostają zaatakowani. Willow jest w ciężkim stanie. Pollack wątpi w to,

że dokończy artykuł. Na nogi pomagają mu wstać i jednocześnie pomagają

mu w śledztwie Ashford, Deed i szef policji Wallace.

   

Film jest bardzo interesujący. Budzi w nas ciekawość czy w końcu uda

się Pollackowi dociec prawdy. Wiele się również dzieje sprawia to, że

film nie nudzi, przynajmniej mnie nie nudził. Ludzie skorumpowanej

jednostki FRAT depczą Pollackowi po piętach i z tego właśnie wywiązuje

się wiele ciekawych, stresujących sytuacji. Już na samym początku

poznajemy prawdę o mieście Edison, co jest bardzo szokujące. Zakończenie

na szczęście jest odpowiednie, pasuje mi ;P

   

Przy tych licznych sytuacjach, nie może obejść się bez napięcia. W

ogóle cały film ma jakiś dziwny klimat, taki właśnie napięty strasznie.

Strzelaniny, pościgi samochodowe, no dobra był aż jeden, ale nawet

niektóre rozmowy, na przykład między Lazerovem i Tillmanem. No myślałam,

że jeden drugiego zabije i to też trzymało w napięciu. Można

powiedzieć, że film właściwie trzyma w napięciu od samego początku aż do

końca, gdzie następuje rozluźnienie sytuacyjne ;P no i może jeszcze

oprócz ślubu :)

    

Jak jest film o skorumpowanych funkcjonariuszach policji to możemy mieć

pewność, że dużo krwi się poleje i to w zaskakujący dla nas sposób. Już

na samym początku strzał w głowę, dobrze, że mózg mu nie wyskoczył.

Potem śmierć świadka w więzieniu, zadźgany nożem. Potem zabicie

Lazerova, no tak to się skończyło już mózgiem na ścianie blee, tak samo

jak zabicie Tillmana ;P mogli sobie darować te mózgi, ale oprócz tego

było oki ;P Pomimo tego, że niewiele było tych scen to jak już były to

wcale nie były one zbytnio przyjemne.

    Czytając obsadę możecie się

domyśleć o kim napiszę najpierw. Justin Timberlake. jak zobaczyłam, że

on gra w tym filmie to byłam w szoku. Według mnie musi jeszcze

popracować nad aktorstwem mówionym, bo mimika nawet nieźle mu wychodzi. W

sumie to w niektórych momentach grał jak rozhisteryzowany do drugiej

potęgi dzieciak, no ale cóż. To jego pierwszy film, chyba. Więc jeszcze

ma czas popracować. LL Cool J ma już to za sobą, według mnie jest dobrym

aktorem :) no i Morgan on to ma taki niesamowity styl, jest taki

niesamowity, nawet w tym filmie :)     Film mi się podobał, w sumie to nie lubię takich filmów, ale na ten się skusiłam i jakoś przeżyłam. 

reklama
reklama
reklama