reklama

095. BloodRayne, reż. Uwe Boll

095. BloodRayne, reż. Uwe Boll

Reżyseria: Uwe BollScenariusz: Guinevere TurnerNa podstawie: gry wideo "BloodRayne"Zdjęcia: Mathias Neumann, Michael NeumannMuzyka: Henning Lohner, Lorne BalfeKraj: USA, NiemcyGatunek: Horror, Fantasy, AkcjaPremiera światowa: 06 stycznia 2006Premiera polska na DVD: 14 września 2006Obsada: Kristanna Loken, Ben Kingsley, Michael Madsen, Matthew Davis, Michelle Rodriguez, Billy Zane, Will Sanderson

    Rayne jest Dhampirem, czyli pół wampirem pół człowiekiem. Ucieka z trupyfungalor αξιολογήσεις

przez którą jest przetrzymywana pozostawiając za sobą same trupy.drivelan anmeldelser

Wędruje w celu zamordowania wampira, jej ojca- Kagan`a,  który zabił jejmacho man efeito

matkę na jej oczach. Wróżka przepowiada jej, że musi znaleźć Oko jak irevitalum mind plus anmeldelser

inne artefakty, żeby nie dostały się w ręce Kagana, bo wtedy ziemiąwhite express system

zawładną wampiry. W związku z tym Rayne udaje się do zakonu, w którymvarikosette

przechowywane jest tajemnicze Oko najpotężniejszego niegdyś wampira.power up premium

Rayne nie wie jednak, że z jednej strony szukają jej ludzie z Brimstone a

z drugiej strony słudzy Kagana.    

Pomysł na film niezły, ale oczywiście nie wykorzystano go zbyt mądrze i

zamiast ciekawego filmu powstał nużący nas obraz. Myślałam, że oszaleję

oglądając ten film. Jest potwornie nudny, a jak już się coś dzieje to

po prostu jest obrzydliwie. Nie wiem czy gra też tak wyglądała i nawet

nie chcę wiedzieć. No cóż czego można się spodziewać po reżyserze Alone

in the Dark, ale ten film chociaż był lepszy, a to? Katastrofa. Jedyne

chyba za co mogę dać jakikolwiek punkt to, że momentami przerywana była

ta nużąca farsa przez ciekawe sceny walki.      Co do napięcia, to

niech będzie, napięcie tutaj jakieś było, ale tak samo jak wyżej tylko

przy niektórych scenach walki, ale nawet jak tych scen było wiele to

napięcie nie panowało zawsze. Za nudą idzie także brak napięcia.     

Film był obrzydliwy. I to nawet z przesadą. Jak mnie denerwują takie

filmy. Tego rodzaju filmy o wampirach są naprawdę dla mnie nie do

zniesienia. To są wampiry wypijające krew a nie rozrywające Ci krtań i

inne takie. W ogóle bez sensu. A tego było tutaj pełno, zamiast się

kulturalnie wgryźć to najlepiej rozerwać komuś gardło, może chcieli mieć

pewność, że na bank zginie? To samo przy różnego rodzajach walk.

Ciachają się tymi mieczami i nie tylko, tutaj komuś w oko, tutaj kogoś

coś tam, a tutaj kurde krew sika z ran jak z jakiejś fontanny, no bez

przesady. Obrzydliwe, no ale o to chyba chodzi.     Czytałam na

jakimś forum, że bardziej do roli Rayne pasowałaby Mila Jovovich no i

teraz mogę się zgodzić z tą opinią. Kristanna niby grała bardzo

realistycznie, ale te jej niektóre ruchy... nie wiem nie pasowała mi

tutaj po prostu w tym filmie. Dziwna. Sebastian... kurde jakby się tak

nie patyczkował z Domastirem to dalej by żył, a nie że jak miał okazję

go zabić to on myślał chyba o niebieskich migdałach. Reszta obsady taka sobie... wyrafinowany Kingsley, jak zwykle zresztą. Bez komentarza.     Żałuję, że straciłam półtorej godziny na ten badziewny film. Chyba najgorszy film jaki kiedykolwiek oglądałam.

reklama
reklama
reklama